Jesień to idealna okazja, aby z pleneru przenieść się do teatru. Porcja sztuki na żywo może stanowić ciekawą alternatywę dla domowego ekranu i ukochanego przez społeczeństwo Netflix’a. W tym celu zajrzeliśmy do wrocławskich teatrów i sprawdziliśmy co za kurtyną piszczy.

W Teatrze Polskim piszczy tylko bieda. Póki co nie zaszczyci on widzów premierami.

We wrześniu obejrzeć można to, co zawsze, czyli grane od lat komedie „Okno na parlament” oraz „Mayday” w reżyserii Wojciecha Pokory. Jedyną nowością dla widzów będzie obsada „Mayday” (m.in. Dominika Figurska, Iwona Kucharzak-Dziuda, Krzysztof Franieczek). W repertuarze widnieje także „Francuska niespodzianka” wyreżyserowana przez Cezarego Morawskiego oraz spektakl Jana Szurmieja „Xięgi Schulza”, którego premiera odbyła się w czerwcu bieżącego roku.

Październik przyniesie nieco więcej urozmaiceń. Na scenę wrócą „Bracia Karamazow” (reż. Stanisław Melski) – jedyny spektakl za czasów Morawskiego, podczas premiery którego widownia była zapełniona, a widzowie nie wyszli zblazowani i rozczarowani. Kontrowersyjny norweski reżyser, Rolf Alme, przygotował dla polskich widzów autorską adaptację „Domu lalki” Henrika Ibsena. Spektakl „Acid Snow. Będzie jeszcze zimniej” ma bawić, zaskakiwać i mrozić krew w żyłach, niczym dobry kryminał. Obiecywana duża dawka ironii oraz abstrakcyjny humor sytuacyjny na społeczno-politycznym tle. Ciekawe, w jakim stopniu owo tło oddaje realia polskie?
I na koniec nowość- „Cyrk bez przemocy” w reżyserii Wiktora Wiktorczyka z Teatru Klinika Lalek. To ekologiczna i humanitarna wersja widowiska cyrkowego, w którym zamiast żywych zwierząt występują marionety- ogromne, oddające naturalną wielkość zwierząt lalki. Ciekawa rozrywka familijna dla widzów w każdym wieku.

W Capitolu we wrześniu bilety dostaniemy już tylko na spektakl „Po Burzy Szekspira”– moralitet o umieraniu człowieka w człowieku, o samotności i niespełnieniu. Dla tych, którzy na wrzesień się nie załapali, ostatni dzwonek! 14 sierpnia do sprzedaży weszły bilety na październik, ale należy się pospieszyć. Na niektóre przedstawienia pozostały tylko 3-4 miejsca na widowni. W pierwszy miesiąc jesieni Teatr Muzyczny Capitol oferuje nam spektakle takie jak: „Blaszany bębenek”, „Novecento”, czy „Mistrz i Małgorzata” (ostatnie bilety w sprzedaży). Poza tym standardowo seanse relaksacyjne i Joga w Capitolu.

Wrocławski Teatr Współczesny na przełomie września i października oferuje widzom jeden spektakl. Jest to „Garbus” Sławomira Mrożka w reżyserii Marka Fiedora. Należy zwrócić uwagę, że przedstawienia odbędą się na Scenie Ciśnień w Teatrze Muzycznym Capitol. Bilety można nabyć przez stronę internetową oraz w kasie WTW od 18 września. Żywimy głęboką nadzieję, że to dopiero rozgrzewka przed sezonem i wkrótce zadzieje się więcej.

Wrocławski Teatr Komedia zapewni dużą dawkę rozrywki przez całą jesień. Spektakle takie jak: „Szalone nożyczki”, „Mayday 2”, „Pomoc domowa”, „Boeing, boeing”, „Nic nie gra” z pewnością przepędzą jesienną chandrę. Ponadto Wojciech Dąbrowski zaplanował na 16 września premierę „Damskiego biznesu”; farsy, której bohaterki wkraczają w zwariowany świat mody, niefortunnie wciągając w niego swoich biednych mężów. Sądząc po zainteresowaniu, jakim cieszy się Teatr Komedia, warto zarezerwować czas w połowie września na tę premierę.

Perła wśród teatrów, Teatr Pieśni Kozła, tajemniczo skrywa repertuar, aby opublikować go w ostatniej chwili. Dla sporej części widzów nieznany. Założony w 1996 przez Grzegorza Brala (twórcę Brave Festival), zdobył uznanie najpierw na świecie, dopiero później w Polsce. Uznawany jest za jeden z najbardziej nowatorskich zespołów europejskich, nieustannie poszukujący nowych rozwiązań artystycznych. W repertuarze Teatru Pieśni Kozła szczególne miejsce zajmują spektakle inspirowane sztukami Williama Szekspira, m.in. „Hamlet- komentarz”, „Wyspa”, „Crazy God”, czy „Pieśń Leara”. Jednak nie koniec na tym. Teatr oferuje także „Portrety wiśniowego sadu” w oparciu o dramat Czechowa, „Wielki inkwizytor”, w ramach którego artyści eksplorują operę mówioną jako nowy środek wyrazu artystycznego oraz „Return to the voice” projekt skierowany na brzmienie oceanu, ziemi i wiatru, skupiający się wokół wibracji dźwięku i jego autentyczności. Z niecierpliwością czekamy na repertuar!

Warto też zwrócić uwagę na scenę offową. Już 20 września rusza druga edycja Festiwalu Dolnośląskich Teatrów Niezależnych ZWROT. Podczas czterech dni, na sześciu różnych scenach, teatromani będą mieli okazję oglądać inscenizacje znanych dramatów, adaptacje prozy, spektakle poetyckie i realizacje autorskich scenariuszy przygotowane przez stowarzyszone pod szyldem Wrocławskiej Ofensywy Teatralnej trupy artystyczne. Wydarzenie atrakcyjne nie tylko programowo, ale również finansowo, bowiem wstęp na wszystkie wydarzenia festiwalu jest bezpłatny, a wejściówki można odebrać pół godziny przed każdym spektaklem.

Kurtyny do góry! Show must go on!