Kontrowersje wokół „Dnia bez samochodu”

0
622

Obecnie trwa Europejski Tydzień Mobilności. Finałem jest „Dzień bez samochodu”, który odbędzie się 22 września. Chociaż zaplanowano wiele atrakcji, promujących poruszanie się po mieście ekologicznymi środkami transportu, nie wszyscy są zadowoleni z organizacji Europejskiego Tygodnia Mobilności we Wrocławiu. Co zarzuca się organizatorom?

Celem kampanii Europejskiego Tygodnia Mobilności jest zachęcanie mieszkańców do korzystania z przyjaznych środowisku sposobów komunikacji. Podczas „Dnia bez samochodu” poruszanie się autobusami i tramwajami miejskimi będzie bezpłatne. Organizatorzy zaprezentują zalety Vozilli i Tesli, studenci Politechniki przedstawią mieszkańcom Lekkie Motocykle Elektryczne, rozdawane będą  także vouchery na darmową jazdę ekoskuterem.

Na fanów mniej innowacyjnych rozwiązań czekają rowery – będzie można je wypożyczyć, oznakować, dowiedzieć się więcej o Rowerowych Kurierach czy zrobić koktajl na rowero-blenderze.

Przeczytaj wiele ciekawych artykułów na naszej stronie: f7city.pl

fot: źródło

W jednym z miejskich autobusów odbędzie się spektakl teatralny, a w zabytkowym tramwaju zabrzmi muzyka jazzowa z Vertigo. Jakby tego było mało, zorganizowano również grę inspirowaną powieścią Juliusza Verne’a. Zwycięzca „W 240 minut dookoła Wrocławia” wygra kolejny ekologiczny środek transportu – elektryczną hulajnogę.

Skąd więc niezadowolenie? Wydać by się mogło, że „Dzień bez samochodu” jest dość hucznie obchodzony.

Mają rozmach Paryż i Bruksela. Oba te miasta w niedzielę były w całości wyłączone z ruchu samochodowego…

Publisert av Akcja Miasto Mandag 17. september 2018

Niektórzy porównują wrocławskie atrakcje z obchodami car-free day w Paryżu czy Brukseli. Ulice tych europejskich miast wypełniły się tłumem ludzi – niektórzy spacerowali z rodziną, inni wybrali się na rowerze, hulajnodze, rolkach. Natomiast we Wrocławiu wyłączony z ruchu jest jedynie fragment ul. Ruskiej, na której powstaną wyspy skomponowane z roślin. Paryż i Bruksela chciały pokazać, że ulice nie służą jedynie samochodom. „Dzień bez samochodu” w wydaniu tych miast był wyjątkowy cichy – warkot silników zamieniono na odgłos ludzkich kroków.

Czy wrocławski „Dzień bez samochodu” mógłby wyglądać tak jak w Paryżu czy Brukseli? Czy wyłączenie dróg z ruchu spowodowałoby jedynie chaos?

fot: źródło

Nie wiesz jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!

Dowiedz się więcej o gdańskim pożegnaniu wakacji w stylu retro!