Porzucono kota na dworcu autobusowym przy ul. Suchej 1. Początkowo zajęli się nim pracownicy Polbusu, a od poniedziałku kot będzie towarzyszył prezydentowi Jackowi Sutrykowi.

Rodzina z dziećmi wybrała się w podróż autobusem. Na dworcu okazało się, że nie mogą zabrać ze sobą domowego kota, pomimo że zwierzę było w kuwecie. Bez mrugnięcia okiem zdecydowano o porzuceniu zwierzęcia na dworcu.

Dodatkową konsternację wzbudza fakt, że porzucony kot jest rasy brytyjskiej, a został pozostawiony wraz z kuwetą i niezbędnym wyposażeniem. Prawdopodobnie właściciele kota byli narodowości rosyjskiej, wybierali się w podróż autobusem przewoźnika Flixbus. Niestety, zdecydowali o dotarciu do Bolonii bez czworonożnego przyjaciela.

Reakcja rodziny i decyzja o pozostawieniu kota wywołała oburzenie i brak zrozumienia ze strony pracowników Polbusu. Zareagowała ochrona oraz kasjerzy, którzy zabrali kota z ruchliwego dworca. Przez większość dnia zwierzę pozostało pod opieką działu księgowości, a następnie zorganizowano mu wizytę u weterynarza – pracownicy dworca wykazali się empatią i troską, co jest godne podziwu. Ich wzorowa postawa spotkała się z entuzjazmem i aprobatą, natomiast na porzucającą zwierzę rodzinę spłynęła fala krytyki. Przede wszystkim wytykano rodzicom, że swoim złym przykładem uczą dzieci braku szacunku dla zwierząt i przedmiotowego ich traktowania. Co więcej, porzucając kota, popełnili przestępstwo, które grozi pozbawienie wolności do lat trzech. Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne, o czym z pewnością nie pamiętali właściciele kota.

Wrocławska wyprawka dla nowych maluchów

Krzysztof Balawejder, prezes spółki PKS Polbus, zapowiedział, że zwierzę trafi w dobre ręce, jednak początkowo nie zdradzono przyszłych losów zwierzaka. Natomiast wieczorem prezydent Jacek Sutryk ogłosił na swojej fejsbukowej stronie, że przygarnie kotka – ruszył również plebiscyt na imię dla czworonożnego mieszkańca ratusza. Wśród trzech propozycji najwięcej głosów zdobywa Wrocek, jednak głosowanie trwa aż do niedzieli, więc wciąż jest szansa, że ostatecznie kot będzie nosił imię Borek lub Ołtaszyn.

Wśród propozycji wrocławian znalazł się również pomysł na stworzenie krasnala o podobiźnie prezydenta z przygarniętym pupilem na rękach. Jednak są to plany odlegle wybiegające w przyszłość. Przede wszystkim zwierzę będzie potrzebowało czasu na zadomowienie się w nowym miejscu i oswojenie z nową sytuacją. Mamy nadzieję, że szybko to nastąpi, a prezydentowi gratulujemy szybkiej reakcji i wzorowej postawy.

Kochani, dziś na wrocławskim dworcu PKS wydarzyło się coś, co nigdy nie powinno było się wydarzyć. Właściciele tego…

Publisert av Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk Fredag 1. februar 2019

Przeczytaj:  Niesamowite murale w Seulu widoczne tylko w trakcie deszczu.

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się!