Jak informuje szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz, do strajku przystępuje niemal 80% placówek z całej Polski. Na 20 tysięcy szkół i przedszkoli ponad 15 tysięcy opowiedziało się za. Jak te statystyki przekładają się na nasze miasto?

We Wrocławiu na 220 placówek aż 180 zgłosiło chęć przystąpienia. W praktyce to oznacza, że kilkadziesiąt tysięcy wrocławskich nauczycieli z prawie wszystkich szkół w mieście przestanie pracować. Strajk rozpoczyna się 8 kwietnia.

Nauczyciele domagają się 1000 złotych podwyżki płacy zasadniczej, natomiast MEN oferuje o wiele niższe kwoty, a przede wszystkim dodatki, nie zaś realny wzrost pensji. Dlaczego związkowi zależy na aż tysiącu złotych podwyżki? Według statystyk, na obecnym rynku pracy zarobki kasjerów w dyskontach znacznie przewyższają wypłaty, jakie otrzymują nauczyciele. Ministerstwo Edukacji zważa się nie dostrzegać, że odpowiednie wynagrodzenie nauczycieli zależne jest od jakości ich pracy, która przekłada się na wykształcenie Polaków. Marne zarobki spowodują, że nauczyciele znajdą lepiej opłacalną pracę poza zawodem, natomiast stołki nauczycieli zajmą niekompetentne osoby. To wszystko w efekcie doprowadzi do znacznego obniżenia jakości edukacji, niskiego poziomu wykształcenia polskich uczniów.

W związku z obawami, że ze względu na strajk obniżone zostaną pensje protestujących nauczycieli uspokajam: wszystkie…

Publisert av Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk Torsdag 28. mars 2019

Wokół strajku wybuchło wiele kontrowersji, sprzeczności, pojawiły się wątpliwości. Czy nauczycielom zapłaci się za czas strajku? Sytuacja prezentuje się różnie w Polsce. Prezydent Wrocławia zdecydował, że nauczyciele dostaną całość pensji. Jacek Sutryk obwieścił decyzję w portalach społecznościowych – wśród fali pochlebnych komentarzy pojawiły się oburzone głosy. Kilka dni później Jacek Sutryk ponowił wpis na temat strajku i uspokoił nauczycieli raz jeszcze:

Nikt nie będzie mnie straszył w tej jakże fundamentalnej sprawie. Nauczyciele we Wrocławiu dostaną to, co się im należy, a fundusze płac szkół pozostaną na niezmiennym poziomie. Mają prawo do strajku i do godnej pensji i o to we Wrocławiu będziemy walczyć.

Wątpliwości dotyczące decyzji Sutryka związane są również z polskim prawem. Według niego, przystępujący do strajku zrzekają się prawa do wynagrodzenia. Pełną wypłatę mogą otrzymać jedynie osoby odmawiające strajku, które pomimo tego, że szkoła nie będzie funkcjonować, wykazują się gotowością do podjęcia pracy. Zgodnie z tymi postanowieniami, strajkujący nauczyciele nie powinni otrzymać wynagrodzenia.

Mimo tego Jacek Sutryk obiecał wsparcie. Plany budżetowe są już zatwierdzone, a więc pensje dla nauczycieli nie stanowią dodatkowego, nadprogramowego wydatku. Czy nauczyciele faktycznie otrzymają pełne wynagrodzenie? Jak podaje Gazeta Wrocławska, związkowcy znają niesprzyjające im przepisy, jednak nadrzędna jest dla nich obietnica prezydenta. Izabela Chodubska,  prezes dolnośląskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, spotkała się z Sutrykiem i zapewnia o jego wsparciu.

Oświadczenie prezydenta nie jest jedyną formą pomocy oferowaną przez miasto. Magistrat współorganizuje wyjścia, wydarzenia dla uczniów. Młodzież może spędzić czas w ZOO, Hydropolis, na Stadionie Wrocław, w Młodzieżowym Centrum Sportu. Jak zapewnia: nie są to działania skierowane przeciwko strajkowi nauczycieli. Popierając postulaty nauczycieli miasto chce pomóc uczniom i rodzicom.

Przeczytaj:

40. PPA przechodzi do historii. Podsumowanie jubileuszu.

Nawałka zwolniony!

W Tajlandii zastąpiono opakowania z tworzyw sztucznych na… liście bananowe!